Zrezygnowałem ze swoich marzeń !
Rozwój personalny

19-09-2015

Wiele się dzisiaj słyszy od trenerów, coachów i innych guru rozwoju osobistego o tym, aby mieć marzenia i je realizować. W dzisiejszym świecie w mediach społecznościowych każdego dnia mnóstwo ludzi trąbi o rozwoju, o sukcesie, o marzeniach, zarabianiu - obecnie jakby stało się to chlebem powszednim...

Wszyscy ciągle powtarzają te same frazy: „ucz się i rozwijaj”, „ pracuj ciężko”, „dasz radę”, „ spełnienie jest gdzieś za rogiem, „nie poddawaj się, bo nigdy nie wiesz jak blisko jesteś swojego celu” itp.

Co jakiś czas opisuje się ludzi, którzy osiągnęli sukces różnego formatu i różnej skali. Opowiada się o nich jak działali, jaki mieli sposób myślenia, jak się motywowali, i jaką drogę przeszli. Zewsząd głowa napełniana jest tą samą śpiewką...

Zadaje sobie pytanie - czy Ci wszyscy „rozwojowcy” są tak ślepi, że nie widzą innej rzeczywistości? Czy może ludzie w innej rzeczywistości nie widza innego, tego lepszego świata. Nawet jeśli człowiek na chwilę uwierzy, że może osiągnąć cele i zrealizować marzenia , to na drodze pojawiają się ogromne kłody - problemy finansowe, problemy ze zdrowiem, psuja nam się relacje z innymi, otoczenie nas irytuje, zmienia  nam się mentalność i stajemy się sfrustrowani.

Czujemy, że coś jest nie tak i przestajemy wierzyć w siebie. Mija pewien czas

i znów dostajemy wiatr w żagle, zaczynamy ponownie ufać sobie i podejmujemy działanie. Następnie pojawiają się schody… i znów klapa…

Im więcej powtórzeń tego schematu tym mniej wierzymy w swoje możliwości.

Za każdym nowym razem myślimy „pewnie i tak znów się nie uda…”, a z takim przekonaniem ciężko aby się udało.

Do tego wszystkiego w mediach nasłuchamy się samych „śmieci” ze świata… tu ktoś kogoś zabił, tu komornik zabrał komuś wszystko, tutaj Urząd Skarbowy uwalił firmę, tu ktoś ciężko zachorował. Jak się człowiek nasłucha to znów ręce opadają.

I tak codziennie człowiek dryfuje pomiędzy „walcz jak lew i pracuj na marzenia” a „to wszystko nie ma sensu”

I wiecie co …?

Skoro są dwie możliwości znaczy, że mamy wybór. Być może złudny. Być może jedynym wyborem jest wszystkiego po trochę...

Z drugiej jednak strony może da się wybrać jedną opcję:

„walczyć jak lew” czy "to wszystko nie ma sensu”

A TY?  Zrezygnowałbyś ze swoich marzeń ? Wybieraj !…

Pewnie większość wybrałaby „Walcz jak lew i pracuj, bo to wszystko ma sens…” tylko jaki sens …? Czy kiedyś go poznamy?

Być może odpowiedź jest prosta nawet prostsza niż myślisz… Ktoś kiedyś powiedział ,” to wędrówka daje radość, a nie osiągnięcie celu„ więc chyba chodzi o to, aby zmierzając do celu po prostu cieszyć się życiem.

Ja wybrałem. W dupie mam problemy i to że czasami wiatr wieje w oczy. To tylko uświadamia mi , że warto było …

Zrealizuje marzenia !!!

Dziś czy jutro …To bez znaczenia…

  • Biznes
    jest
    prosty