W tym roku zostanę milionerem…(POSTANOWIENIE NOWOROCZNE)
Rozwój personalny

3-01-2016

Jest taka tradycja noworoczna, aby ustalać postanowienia na Nowy Rok: chcę schudnąć, chcę zmienić pracę, chcę założyć biznes, zmienię dołujące mnie otoczenie, zrealizuję marzenie, zacznę inwestować, znajdę partnera, nauczę się pływać, nauczę się tego tamtego, sramtego i GENERALNIE NIC Z TEGO. Większość noworocznych postanowień milknie wraz z sylwestrowymi fajerwerkami i bierze urlop na kolejne 365 dni…

Aż do kolejnej śpiewki sylwestrowej, która nazywa się  POSTANOWIENIA NOWOROCZNE.

Niezwykłe zjawisko społeczne służące chyba bardziej pompowaniu swojego ego. Wielu  po prostu liczy na uznanie znajomych, którzy będą piać z zachwytu na treść naszych jakże kruchych postanowień.  Wiele razy miałem postanowienia noworoczne, które mijały razem z noworocznym kacem.  Skończyłem z tym kilka lat temu. Dziś postanowienia noworoczne robie sobie codziennie i staram się je cały czas realizować. Zeszłoroczny plan wykonany z precyzją  9/10.  Włożyliśmy w to sporo wysiłku, ale opłacało się.

Dlaczego jest tak, że nasze postanowienia noworoczne biorą urlop na kolejny rok….?

Postanowiłem przyjrzeć się powodom, przez które szybko schodzimy z kursu realizowania postanowień.

Po pierwsze nasze postanowienia są nieprecyzyjne.

Schudnę…!

Ale ile schudnę? Do kiedy? W jaki sposób? Itp…

Zmienię pracę ..!

Ale na jaką ? Ile chcę zarabiać? Ile pracować…?

Żadna z tych noworocznych śpiewek nie jest dokładnie sprecyzowana i nie zakłada dokładnego planu realizacji.

Po drugie, postanowienia nie mają mocnego WHY, czyli powodu dla którego mam coś zrobić w Nowym Roku. Czy nie łatwiej byłoby schudnąć gdybyśmy z czystym sumieniem powiedzieli sobie „SCHUDNĘ 10 KG DO KOŃCA MARCA, BO UWAŻAM, ŻE BYŁBYM ATRAKCYJNIEJSZY MAJĄC 10 KG MNIEJ. BĘDĘ SIĘ BARDZIEJ PODOBAŁ SOBIE I INNYM ORAZ Z PEWNOŚCIĄ POPRAWI SIĘ MOJE SAMOPOCZUCIE.  MÓJ PLAN NA TO JEST TAKI ŻE DO KOŃCA TYGODNIA POPROSZĘ  DIETETYKA O SPECJALNY PROGRAM ŻYWIENIA ORAZ OD DZISIAJ BĘDĘ BIEGAŁ PO 3 KM TRASĄ, KTÓRĄ SOBIE ZARAZ WYZNACZĘ PRZYNAJMNIEJ 3 RAZY W TYGODNIU”.  

Ta formuła ma charakter planu, a nie pobożnej zachcianki, a plan jest łatwiej realizować.  Czy nie zdarza wam się, mając coś trudnego do zrobienia i nie wiedząc od czego zacząć,  po prostu robić najpierw tysiąc rzeczy, które nigdy nie przybliżą was do zamierzonego celu? Na przykład gdy zbliża się trudny egzamin,  a nie wiecie od czego zacząć naukę to najpierw po prostu  SPRAWDZACIE FACEBOOKA.

I trzecie najważniejsze według mnie.

To wiecie co?

DEADLINE,  czyli ostateczny termin przed którym to zrealizuje.

Każdy plan musi mieć termin końcowy. On jest najlepszym motywatorem (jest jeszcze jeden ważny motywator, o którym mam zamiar napisać kolejny artykuł).

Zawsze kiedy zbliżamy się do terminu końcowego potrafimy robić pewne rzeczy na 200%, dlatego tak ważny jest deadline. Słowo deadline z angielskiego tłumaczenia oznacza dosłownie LINIA ŚMIERCI.

Zapytam wprost… co byś zrobił gdybyś dowiedział się, że to twój ostatni rok życia…? Deadline, a po niej nie ma już nic. Większość ludzi dowiadując się, że ma umrzeć zaczęłaby podejmować drastyczne kroki realizowania tego czego do tej pory być może bała się podjąć. Na pewno wiele chciałoby wykorzystać maksymalnie SWÓJ CZAS i pewnie zrealizować swoje marzenia.  Umrzeć spełnionym to chyba najpiękniejsza śmierć  (jeśli śmierć w ogóle może być piękna).

A więc mam dla Ciebie wieści. Jeśli masz postanowienia noworoczne, sprecyzuj je, znajdź doskonały powód by je zrealizować i wyznacz deadline.  A jeśli będziesz miał  problem z tym ostatnim to odpowiedz sobie na pytanie skąd wiesz, że to nie twój ostatni rok …? Pamiętaj skoro to czytasz to znaczy, że żyjesz, a skoro żyjesz to znaczy, że się narodziłeś, a skoro się narodziłeś oznacza to, że paradoksalnie zostałeś skazany na śmierć.  Któregoś dnia twoje, moje i każdego plany zamknie grobowa mogiła…no chyba, że urzeczywistnimy je w realnym świecie i nie pozostaną tylko na dnie naszych głów.

Życzę precyzji, mocnych powodów i krótkich deadlinów (najlepiej tych, które sami wyznaczymy).

Pomyślności w NOWYM ROKU…

P.S.  Jeśli chcesz zbudować jakiś biznes i potrzebujesz rozmowy po prostu napisz do mnie ….marcinujejski@gmail.com

  • Biznes
    jest
    prosty