Prawdziwe oblicze startu w biznesie bez pieniędzy…
Rozwój personalny

7-09-2017

Dzisiejszy wpis nie będzie moim autorskim wpisem. Zacytuję fragment rewelacyjnej książki Start-Up bez pieniędzy. Fragment, który jest esencją rozpoczynania biznesu od kompletnego zera. Ogromnym wyzwaniem jest zbudowanie czegoś wielkiego startując od zera, ale z wielu przykładów wiem, że to możliwe.

„Czy kiedykolwiek siedziałeś w toalecie ze spuszczonymi spodniami i kiedy już byłeś gotowy dokończyć, okazywało się, że brakuje papieru toaletowego? Nie zaprzeczaj, dobrze wiesz o czym mówię. Trzy naddarte strzępki papieru, wiszące u krawędzi tekturowej tuby wydają się wtedy z Ciebie drwić. Niezbyt dobrze jest się znaleźć w takiej sytuacji. Istnieją tylko dwie lub trzy opcje. Możesz zawołać o pomoc, co jest zbyt upokarzające, ale jest to jakieś wyjście. Mógłbyś też szurając nogami udać się w poszukiwania nowej rolki. To straszne, ale również jest to jakieś wyjście. Ostatnią opcją i zazwyczaj najlepszą, jest zadowolenie się tym, co masz. A kiedy zaprzęgniesz do pracy swój przedsiębiorczy umysł uświadomisz sobie, że dysponujesz czymś o wiele więcej niż trzy nędzne skrawki papieru. A oto szczegółowa relacja. Wybierasz trzecią opcję i decydujesz się dać sobie jakoś radę. Spójrzmy prawdzie w oczy – masz reputację kogoś to zużywa więcej niż trzy skrawki. Musisz się zastanowić co jeszcze możesz… Aha! Tak! Kosz na śmieci! Jak mistrz gimnastyki, wykonując skok przez kozła, unosisz się na ramionach i wyciągasz nogę. Dokładnie… Na… odpowiednią… .odległość. Z drżącą z wysiłku nogą niepewnie zaczepiasz butem o krawędź kosza na śmieci i zaczynasz przyciągać go do siebie. „Chodź do mamusi”, powtarzasz w myślach. 

Jest! Czas zbadać nowo odnaleziony skarb: zużyta chusteczka higieniczna. Dobrze, bardzo dobrze. Patyczek do czyszczenia uszu. Okrucieństwo! W ostateczności – przydatny. Kilka wacików. Okej, możesz je wykorzystać oraz… nić dentystyczna? Nie ma mowy! Przy nici dentystycznej wyznaczasz granicę. A więc przy trzech skrawkach papieru, kilku wacikach, zużytej chusteczce i nieznacznej dłubaninie patyczkiem do czyszczenia uszu, wychodzisz świeży jak stokrotka, gotów stawić czoła światu. Oczywiście nie zmieniasz rolki na nową dla następnej osoby. Niech się uczy na błędach! 

(…)

Czy dostrzegasz w tym niesamowitą lekcję przedsiębiorczości? W owym najbardziej wyzywającym, najbardziej ludzkim momencie, demonstrujemy nieskończone możliwości dokonywania „cudów”. Kiedy dosłownie nie możemy pozwolić sobie na to, aby po prostu wstać i odejść, znajdujemy sposób na wykonanie zadania. Z trzem skrawkami papieru, resztkami z pojemnika na śmieci i być może z podartą na kawałki tekturową tubą, niemożliwe staje się bardzo możliwe. 

Jest coś niesamowitego w tym jak ostrożni, troskliwi i pomysłowi jesteśmy w obliczu mocno ograniczonych zasobów. Zastanawiające jest również jak szybko zużywamy nasze zasoby, kiedy wydaje się, że mamy ich dużo. Problem leży w działaniu naszego umysłu. Kiedy mamy świadomość dostatku w odniesieniu do konkretnej sytuacji (np. pełna rolka papieru toaletowego), przekształcamy tę informację w beztroską wizję wiecznego dostatku (np. niekończące się zasoby papieru toaletowego w zasięgu ręki) wtedy marnujemy to co mamy, a nawet jeszcze gorzej nie sprawdzamy zapasów – aby uchronić się przed ich wyczerpaniem. Po prostu zakładamy, że mamy papieru pod dostatkiem. Siadamy, robimy co do nas należy, a potem sięgamy po papier i trafiamy ręką w pustkę. Cholera! Znów to samo."

Pomyśl teraz jak ma się ta lekcja do startu w biznesie, bez zasobów finansowych...Widzisz podobieństwo? 

Bardzo często na początku trzeba wykorzystywać to co się ma pod ręką.

Najprostsza strategia biznesowa na świecie mówi…

„Zrób to co możesz, z tym co masz w danym czasie, najlepiej jak potrafisz."

Pieniądze nie powstrzymują ludzi przed działaniem, jedyne co ich powstrzymuje to puste głowy i puste serca.

Powiązane artykuły:
  • Biznes
    jest
    prosty