Nikt nie rodzi się mordercą…!
Rozwój personalny

21-02-2016

Ten świat pełen jest paradoksów, absurdu, zabawnych sytuacji, niezrozumiałych działań.To ciekawa jak środowisko w którym żyjemy i spędzamy najwięcej czasu potrafi nam zrobić wodę z mózgu. Jeszcze wszystko byłoby ok, gdybyśmy z tym gruzem intelektualnym byli w stanie szczęśliwie żyć… Nikt nie rodzi się mordercą, nikt nie rodzi się zaradny, nikt nie rodzi się leniem i już na pewno nikt nie rodzi się biedny. Na całe nasze życie ogromny wpływ mają decyzje jakie podejmujemy lub ciągi decyzji. Jednak największym współtwórcą naszego charakteru jest środowisko w jakim żyjemy.

Z KIM SIĘ ZADAJESZ TAKIM SIĘ STAJESZ mówi stare przysłowie. Nigdy nie widziałem w nim sensu. Teraz jednak zauważyłem jak ogromną prawdę w sobie niesie. Nawet najsilniejszy charakter poddaje się  wpływowi  środowiska w jakim żyje.

Jesteś średnią pięciu osób, z którymi najczęściej przebywasz, więc rozejrzyj się dookoła i upewnij się, że otoczenie w którym przebywasz sprzyja realizacji Twoich celów i marzeń. Jeśli nie to zastanów się czy nie warto trochę zmienić to otoczenie. Wiem czasami nie jest to łatwe, bo jesteś w związku, z kimś pracujesz, albo masz jakieś inne relacje i wtedy nie prosto odciąć się od uzależnienia emocjonalnego, którym jesteśmy związani z tymi osobami. Jednak odpowiedz sobie na pytanie czy gdybyś jutro umierał to właśnie te osoby chciałbyś mieć koło siebie…? Czas płynie nieubłaganie, a życie nie wybacza nam braku spójności ze sobą.

Pomyśl czy jeśli otoczenie Ci nie sprzyja to czy na pewno zależy im na Twoim rozwoju ? Czy może istnieje prawdopodobieństwo, że Twoje cele i marzenia oraz zaangażowanie w ich realizację przypominają im ich strach przed spełnianiem siebie. Ludzie boją się być gorsi od innych dlatego najbliższemu otoczeniu nie pozwalają być lepszymi od siebie. Tu jest paradoks, bo jedyną osobą z którą codziennie powinniśmy konkurować jesteśmy my sami i jedyną osobą od której powinieneś być lepszy jesteś Ty sam. Spójrz w lustro i zapytaj „co dziś zrobiłem, żeby być lepszym niż wczoraj”. To jest najwłaściwsze pytanie. Porównywanie siebie do innych nie jest obiektywne i nigdy nie będzie, bo każdy ma inną historię, inne doświadczenia, inne poglądy, a jak ocenić co powinno być właściwym kryterium porównania…? No jak? Dajmy temu spokój. Twórz swoją historie w oparciu o swoje zaangażowanie, a zobaczysz, że bez porównywania się z innymi zawsze będziesz z siebie dumny.

Dla mnie największym paradoksem życia jest to, że mając do dyspozycji tyle samo czasu wymieniamy go w kantorze zwanym ŻYCIE po bardzo niekorzystnym kursie.

Pięć dni niewoli za dwa dni wolności…

Upewnij się czy to co wiesz i Twój potencjał nie zasługują na lepsze rezultaty…

Powiązane artykuły:
  • Biznes
    jest
    prosty