Koniec pier(...)lenia...
Rozwój personalny

28-12-2017

Idzie Nowy Rok… 

W tym okresie każdy dokonuje podsumowań i zaczyna kolejny rok od postanowień i planów… (o postanowieniach noworocznych pisałem już tutaj).

Dziś pójdę o krok dalej albo i nawet o pięć kroków… Wielu mnie znienawidzi, ale biorę to na klatę… Ten wpis nie ma na celu nikogo obrazić, a jedynie przestrzec i dać do myślenia, podczas codziennego wyścigu „o lepsze jutro”. Planując kolejny rok weź proszę sobie do serca to co napiszę… 

Powiedz mi jakie są Twoje postanowienia noworoczne i jaka jest cena, którą jesteś gotów zapłacić, by to osiągnąć: nowy dom, nowy samochód, lepsza praca, nowy biznes, wycieczka rodzinna do malowniczej palmowej krainy, milion dolarów, a może jakiś super gadżet do nowego domu…? 

To wszystko normalne rzeczy dla dzisiejszego świata, dlatego bardzo często lądują na liście TO DO w nowym roku. 

A teraz pomyśl, czy to wszystko naprawdę przybliży Cię do upragnionego szczęścia? Czy ciężką pracą naprawdę można kupić szczęście…? Nie twierdzę aby tych rzeczy nie mieć czy do nich nie dążyć, chodzi mi bardziej o drogę jaką wybierzesz, by to wszystko osiągnąć… 

Normalność” stała się dziś celem życia wielu ludzi… obserwując świat zauważam, że prawie wszyscy chcą tego samego… i każdy ma swoją strategię na osiągnięcie celu… 

Największym problemem, na który chcę zwrócić uwagę jest to, iż ludzie tak bardzo dążą do tego, by to wszystko mieć, że nie zauważyli jak atramentem stresu i ciężkiej pracy piszą swoje nekrologii w błyskawicznym tempie… 

Nasze marzenia realizują pieniądze, za które wielu prowadzi niewolniczy styl życia… oddając swoje 30/40/50 lat życia, by dostać okruchy ze suto zastawionego stołu tego świata.

Normalność stała się wyścigiem szczurów, w którym za tombak w nagrodę ludzie gotowi są oddać swoje cenne życie… i najgorsze, że często robią to nieświadomie, bo tak robią „wszyscy”, bo nie znają innej drogi… Jesteśmy przyzwyczajeni do akceptowania normalności postrzeganej przez pryzmat zepsutej społecznej definicji szczęścia i bogactwa… a przez nią chora jest nasza „ normalność”, która stała się niezdiagnozowanym rakiem społeczeństwa… współczesnym niewolnictwem. 

Przez wyścig szczurów, większość ludzi funkcjonuje o krok od finansowej ruiny. Staliśmy się narodem niezdyscyplinowanych rozpierdalaczy pieniędzy i konsumentów.  Jesteśmy zakładnikami własnego stylu życia i szczęście chowa się w cieniu blasku współczesnej „normalności” zabierając nam wolność…

Pianiądze szczęścia nie dają…? 

To prawda, jednak tylko wtedy gdy są niewłaściwie wykorzystywane… zamiast dawać wolność kupują dla nas niewolę… Pieniądze dają szczęście pod warunkiem, że Twoja definicja szczęścia nie została zatruta przez definicję społeczeństwa… Społeczeństwo myśli, że „bogactwo” da im prawdziwe szczęście… i że bogactwo to dobra materialne, a ponieważ to błędna definicja bogactwa, most między szczęściem, a bogactwem zostaje zniszczony.  Kiedy ludzie nie czują się bogaci mają skłonność do szukania bogactwa na zewnątrz, kupując ikony bogactwa,  jego zamienniki: lepszy większy dom, nowszy samochód, kolejny super gadżet ułatwiający życie… i tu kryje się podła przynęta… przystawiamy szczęście do zepsutej przez społeczeństwo definicji bogactwa… i kiedy okazuje się, że nie spełniają one naszych oczekiwań jesteśmy sfrustrowani i nieszczęśliwi…

Pieniądze wykorzystywane w odpowiedni sposób powinny przynieść Ci wolność, bez której nie ma prawdziwego szczęścia… Dzięki wolności zyskujesz wybór. 

Nie od dziś wiadomo, że istnieje mnóstwo ludzi na tym świecie, mających mało pieniędzy, a żyjących w sposób bogatszy niż przepracowani przedstawiciele wyżyn klasy średniej. Ci drudzy nie mają wolności. Rozpadają się im związki, zdrowie podupada, stres niszczy ich życie czyniąc je podatnym na tanie jednorazowe zastrzyki szczęścia w postaci używek. To wszystko zgubne skutki nieumiejętnego wykorzystywania potencjału pracy i pieniędzy.

Pieniądze zapewniają najważniejszy składnik szczęścia - WOLNOŚĆ, która jest strażnikiem pozostałych składników - zdrowia i rodziny. 

Pieniądze muszą dawać wolność patrzenia jak dorastają Twoje dzieci, dawać wolność podążania za marzeniami, dawać wolność dokonywania zmian, robienia tego co lubisz bez nadszarpywania Twojej kondycji finansowej… a teraz pomyśl czy to nie te rzeczy, które czynią człowieka naprawdę szczęśliwym… ? 

Niewłaściwe wykorzystywanie pieniędzy zmusza nas do bezustannego wyścigu szczurów, w którym nagrodą jest nieszczęśliwe życie i meta w dębowej skrzyni… bez możliwości reklamacji… Niewolniczy styl życia zawszę oznacza erozję najważniejszego składnika szczęścia – wolności…

Niekończońcy się konsumpcjonizm wprowadza Cię do karuzeli pracy dla dochodu, dochodu dla stylu życia, stylu życia dla pracy, pracy dla dochodu…i tak w kółko, dopóki Twoje życie nie wyparuje…

Niewolniczy tryb życia jest dziś zaszczepiany w nas od najmłodszych lat szkolnych. Już w szkole uczą nas rutyny, braku kreatywności i niepodążania własną drogą. Ucz się dobrze, znajdź dobrą pracę, kup dom, żyj tak samo jak inni. Problem w tym, że ta „recepta na życie” nie jest uniwersalna i dorośli, którzy często wiedzą, że to nie działa powtarzają ją nam jak mantrę, karmiąc nią nas od małego. Nie dlatego, że tak uważają, ale dlatego że tak nauczyli ich rodzice, a ich rodziców ich dziadkowie… 

Recepta na życie” wymusza na nas pójście tą samą drogą co inni: kredyt na dom, kredyt na samochód, na meble, na nowy telewizor z tysiąc calowym ekranem i 5 milionami zabijaczy naszego czasu zwanymi kanałami. Ta recepta zabiera nam wolność. Z powodu obowiązków na rzecz tych przedmiotów  udzie skazują siebie na niewolniczy tryb życia w postaci pracy, której nienawidzą, a to pozbawia nas energii i obdziera nasze życie z prawdziwych marzeń.

Ten typ niewolnictwa jest jednak czymś normalnym, bo tak nas nauczono… za te wszystkie piękne rzeczy przyjmujemy zobowiązania na lata, a im więcej tych rzeczy kupujesz tym dłuższy staje się Twój wyrok… 

Zwolnij i znajdź więcej szczęścia w tym co już masz, a jeśli chcesz więcej nie daj ciężkiej pracy i stresowi napisać Twojego nekrologu… nie warto…

PS. Twój czas to Twoje życie… szanuj go… 

Pomyślności Kochani nie tylko w 2018 roku, ale i przez całe Wasze wspaniałe życie…

  • Biznes
    jest
    prosty