ETAT czy BIZNES ? Nie czytaj tego…
Rozwój personalny

15-07-2016

Postanowiłem poruszyć  bardzo trudny temat.  Być może zostanę dziś zlinczowany, ale mam nadzieję, że wielu osobom pomoże to, zmienić życie na lepsze. W tym co napisze nie doszukujcie się żadnej racji, bo nie ją chcę wam przedstawić. To będzie  tylko pewien punkt widzenia, dla jednych właściwy dla innych nie… Nie ważne…

Istnieje w naszych czasach intelektualna wojna czy lepiej prowadzić biznes czy pracować na etacie? A może siedzieć na zasiłkach…? Tak też można, ale ten trzeci temat zostawimy rządzącym.

No więc co myślicie ?

Praca na etacie czy biznes?

Oczywiście w zależności od osoby czy  sytuacji oraz wielu tysięcy innych czynników odpowiedzi będzie miliony.

A co by było gdybym powiedział, że praca na etacie to też biznes?  Tylko, że w tym przypadku produktem transakcji  jest najbardziej cenny kruszec  jaki człowiek tylko posiada.

To Czas!

Tak… handel czasem to też biznes.

Czas  którego każdy z nas ma bardzo ograniczony arsenał i najgorsze, że nikt z nas nie wie ile go ma. Spójrzcie to proste, jest jeden klient (szef), który cały czas kupuje kawałki waszego życia, w większości wyceniając je bardzo nisko.  Tu też rządzi prawo popytu i podaży, jeśli do twojego czasu przyklejone są wyjątkowe umiejętności popyt na nie rośnie więc rośnie też cena. Jeśli czujesz, że jesteś przeciętny to i Twój czas jest tyle wart, bo na rynku mnóstwo jest przeciętności.

Więc teraz pójdziemy dalej, skoro praca na etacie to też biznes zróbmy sobie Biznes Plan tego „przedsięwzięcia”.

 Zatem, ile mogę na tym „biznesie” zarobić?

Załóżmy że człowiek żyje średnio 70 lat. Daje nam to wynik ok.  615 000 godzin. Ile możesz z tego „odsprzedać” pracując przez 40 lat po 160h w miesiącu?  Wynik to dokładnie 76 800. Przeliczając to przez średnie wynagrodzenie brutto w naszym kraju czyli ok. 4000PLN (informacja z agencji Sedlak&Sedlak)  daje to wynik 76800x25PLN=1 920 000 (milion dziewięćset dwadzieścia tysięcy złotych).  Brzmi nieźle taka sumka no nie… oczywiście że tak, ale jest trochę „ale”.

Pierwsze „ale”: nie możemy zapominać o największym pośredniku tej transakcji  i monopoliście jakim jest nasze Państwo,  z naszych prawie dwóch milionów zabiera około 40%, czyli gdzieś 800 000 zł idzie na utrzymanie naszego Państwa i jego problemów.  Zostaje nam  trochę ponad milion. Super ta kwota nadal brzmi nieźle, to teraz odliczmy kolejne 25% jakie płacimy w podatkach od towarów i usług  wydając nasz milion na własne potrzeby… i już zostaje nam sporo poniżej miliona…

I teraz co sobie kupić za ten milion, odliczając jedzenie, rachunki, mieszkanie, samochód, dojazdy do pracy,  remonty, odestki od kredytów, mandaty, edukcję i tysiące innych niezbędnych rzeczy.

Taki Biznes Plan zakłada przetrwanie na powiedzmy bardzo średnim poziomie. Zakłada totalną przeciętność.

Co można zrobić? Sprzedać więcej godzin? No nie bardzo, można zwiększyć wartość godziny  inwestując w podniesienie kompetencji, ale ile ją podniesiemy 20-30% (oczywiście to zależy w jakim kierunku będziemy się kształcić).

Więc co zostaje?

Opowiem o tym później…

Biznes plan pt. PRACA ma wiele plusów oraz mnóstwo ograniczeń.

Jakie ma plusy?

Nie wiem do końca spróbuje je wymienić na podstawie moich dwóch lat, które pracowałem na etacie.

Praca daje pewną psychiczną swobodę tego, że jeśli wykonam kilka prostych czynności zarobię pieniądze. Wystarczy wstać iść do pracy zrobić parę rzeczy i 1-go będzie kasa na koncie (oczywiście upraszczam).

co jeszcze daje?

Pewną dozę oddania odpowiedzialności za własne życie i finanse komuś bardziej „kompetentnemu”, komuś z większa zdolnością podejmowania ryzyka.

I jest coś jeszcze,  coś co prawdopodobnie wszyscy cenią sobie najbardziej… waluta która w drodze ewolucji została kanonizowana i uzyskała status świętej.  To ŚWIĘTY SPOKÓJ…;-) Zrobić swoje i nie martwić się o więcej, w dzisiejszym świecie jest wiele zmartwień, więc po się zastanawiać jak zaspokoić najważniejsze potrzeby co miesiąc… ogromy komfort psychiczny za który ludzie oddają swoje życia za „czapkę gruszek”(tak idź jutro do szefa i zapytaj co masz zrobić w firmie, żeby zarabiać dużo więcej… na pewno Cię z tego powodu nie zwolni…).

Oddawałem swoje życie za czapkę gruszek, dziś nie postawiłbym na tę opcję pięciu groszy u bukmacherów…(zawsze mogę się pomylić).

Dziś wierzę w inną drogę, która oddziela czynnik czasu od dochodu. Wierzę w inny Biznes Plan…

Nie chodzi tylko o pieniądze, a o to by nie  przehandlować swojego życia 5 za 2 … pięć dni niewoli za dwa dni wolności – to absurdalna wymiana. Powiedz dlaczego wymieniać pięć dni za dwa …Ja szukam innej drogi… Mam cel, który na pierwszy rzut oka jest trudny do wykonania… Czas odpowie na pytanie czy warto było…

W życiu jak w sporcie nikt nie pamięta tych co brali udział… tylko tych co zwyciężali …

Czy warto poświęcić kawałek życia żeby nie przehandlować go za czapkę gruszek i pozostawić po sobie ślad inny niż nasz mogiła… i pamięć jednego pokolenia…

Jestem młody nie wiem jeszcze co warto, a czego nie… dlatego doświadczam… inteligencję można wypracować , mądrość zbiera się latami doświadczeń…

Praca  ma  wiele ograniczeń, z którymi ja sobie nie radzę… po co handlować czasem, czekać aż upłynie żeby zarobić.

Prawdziwy biznes znosi wiele ograniczeń, daje większą swobodę działania, ma większy potencjał.  Wymiana wolności za wolność to syzyfowa praca.  Oczywiście w każdym biznesie ta wymiana występuje, ale chodzi o to aby ją zminimalizować.

I może jestem hipokrytą bo w dzisiejszych czasach słowo wolność to mrzonka, którą karmi się ludzi, aby korzystać z ich wolności… Pytanie czy prawdziwa wolność istnieje, bo chyba  zawsze będziemy czymś zniewoleni, jedni pracą, inni odsetkami bankowymi, niektórzy chorobą, a jeszcze inni będą zniewoleni opinią innych. Dla mnie wolność to swoboda wpływania na rzeczy na które mam wpływ, rzeczy które dają nam (czasami tylko chwilowe) poczucie szczęścia….

Każdy moment jest dobry, aby iść do szefa i zapytać co mam zrobić żeby więcej zarabiać w firmie… Jeśli powie, że nie ma takiej możliwości może czas zmienić pracę na lepszą…

Albo po prostu założyć Biznes…

Powiązane artykuły:
  • Biznes
    jest
    prosty