A może kredycik?
Rozwój personalny

20-04-2017

Jak wygląda matematyczny wzór na sukces? 

To miał być temat kolejnego wpisu na blogu. Postanowiłem jednak ten temat nieco przesunąć w czasie z racji tego, że chciałem wcześniej poruszyć kwestię z całkowicie przeciwnego bieguna niż sukces. Wrócę do tematu wzoru, gdyż uważam, że takowy istnieje i trzeba o nim informować świat. Jednakże dziś z innej beczki… 

Każdy kto czyta ten wpis niech go przyjmie jako małą przestrogę w planowaniu rozwoju firmy…

To o czym napiszę to tylko moje spostrzeżenia na to co dzieje się obecnie na rynku i co może wydarzyć się w przeciągu kilku najbliższych lat. Nie jestem zwolennikiem siania paniki i kreowania negatywnych obrazów, dlatego przyjmijcie to co napisze z duża dozą ostrożności. 

Wiele się mówi obecnie o rozkwicie polskiej i światowej gospodarki. Na giełdach trwają hossy. Banki coraz częściej i prościej  udzielają kredytów firmom. Mnóstwo przedsiębiorców finansuje swoje zakupy i działalność kredytami lub liniami kredytowymi. Coraz więcej osób inwestuje w nieruchomości, kupując je na kredyt pod wynajem. Nie ma w tym nic złego, bo to rodzaj dźwigni i jedna z możliwości wcześniejszego przejścia na „emeryturę”. Z różnych stron słyszę różne opinie na temat cen nieruchomości. Jedni mówią, że są drogie, inni mówią, że nieruchomości zawsze będą drożeć. Kolejni mówią żeby kupować teraz, bo będą jeszcze droższe. Ja myślę, że będą drożeć, ale jeszcze nie teraz. W tym wpisie jednak nie o nieruchomości mi chodzi, a o zagrożenie jakie niesie za sobą obecnie zaciąganie kredytów w bankach, czy to kredytów hipotecznych, czy na rozwój firmy. Nie mam nic przeciwko kredytom, sam wiele razy korzystałem z tego źródła finansowania rozwoju firmy i pewnie nieraz będę jeszcze korzystał. Sytuacja która, jest obecnie na rynku kredytów podobna jest do tej kiedy ludzie zaciągali kredyty w nieszczęsnych frankach. Kiedy Franek był rekordowo tani banki rekomendowały branie kredytów w obcej walucie. Myślę, że dobrze wiedziały co robią. Obecnie wielu ludzi pozostawiło bankom nieruchomości, których kwota do spłaty znacznie przewyższa wartość nieruchomości. Jest także wiele osób, które płacą dwukrotnie większe raty. Nie bez powodu jest teraz wokół frankowiczów tyle szumu. Jedni im współczują, inni wyzywają od kretynów. Nie mnie to oceniać, ale jeśli dziś decydujesz się finansować swoje przedsięwzięcia kredytami musisz wiedzieć jedno: jeśli wydaje Ci się, że branie kredytów w naszej rodzimej walucie jest bezpieczne, musisz wiedzieć, że nic bardziej mylnego. 

Obecnie stopy procentowe w Polsce, jak również na świecie są rekordowo niskie, dlatego oprocentowanie kredytów jest bardzo niskie. Niskie stopy są efektem kryzysu jaki mieliśmy kilkanaście lat temu. Zresztą wszędzie na świecie są rekordowo niskie. Amerykański Fed już rozpoczął zacieśniania polityki pieniężnej i stopniowo podnosi stopy, a w ślad za Ameryką może pójść Europa oraz Polska. Dziś stopy w Polsce wynoszą mniej niż 2%, ale jeszcze kilkanaście lat temu wynosiły pawie 20%. Od tamtego momentu systematycznie spadały powodując rozkwit gospodarki dzięki tańszym kredytom. Ale jak wszystko w życiu się zmienia i po zimie jest wiosna, a po jesieni zima, tak samo tutaj sytuacja może się zmienić, na taką z którą wielu przedsiębiorców może sobie nie poradzić. 

Prosty przykład: gdy bierzesz kredyt na milion z oprocentowaniem na poziomie 3,5% na 30 lat to rata Twojego kredytu wynosi około 4 500 PLN. Podniesienie oprocentowania do 7% spowoduje wzrost raty do poziomu około 6 650 PLN. To wzrost prawie o 30%.

Obecnie na rynku istnieje zagrożenie podniesienia stóp procentowych i kredytując się musisz o tym pamiętać. Ci, którzy cierpią obecnie prze franka muszą słono płacić z swój błąd, ale to samo może się wydarzyć w najbliższym czasie na kredytach w PLN. Nie jest to pewne, ale zagrożenie jest realne. Zwłaszcza, że banki coraz chętniej udzielają kredytów - a to już sygnał, że coś się święci. 

Analizując sytuacje rynkowe widzę więcej zagrożeń. Jest dużo ostatnio czarnych chmur dookoła. 

Ale cóż biznes to biznes. Trzeba sobie radzić nawet podczas burzy. Pamiętaj artykuł ten nie powstał, aby Ci coś sugerować, ale aby wskazać na ryzyko niebezpieczeństwa jakie niesie za sobą zaciąganie kredytów w obecnej sytuacji. 

Realizujemy w najbliższym czasie ciekawy projekt i już musimy myśleć jak się zabezpieczyć, by nie trzeba było kredytować części inwestycji. To nie będzie proste, ale myślę, że do zrobienia. 

 A Ty jeśli szukasz alternatywy finansowania swojego biznesu lub masz jakiś ciekawy pomysł, to bardzo chętnie wymienię się wiedzą na ten temat. 

Powiązane artykuły:
  • Biznes
    jest
    prosty