REGUŁA, która zmienia wszystko
Rozwój personalny

19-10-2017

Każdy kto dziś chce się rozwijać szuka możliwości ciągłego doskonalenia siebie, czy swojego biznesu. Dziś chciałem się z Wami podzielić czymś co zmieniło moją firmę i postrzeganie biznesu o „milion lat świetlnych”. Przez kilka lat budowania firmy od zera myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi i już niedługo będę królem świata. Jednak tak się nie działo. Mimo mojej aktywności i ciężkiej pracy do pierwszego miliona brakowało mi milion trzysta pięćdziesiąt tysięcy. Przychody firmy nigdy nie przekroczyły pięćset tysięcy złotych. Miałem nad sobą sufit, którego nie było jak przebić. Jednak udało się… i to kilkukrotnie. 

Co miało wpływ na przebicie sufitu? 

Jedna zasada, którą zrozumiałem po najlepszym szkoleniu na jakim kiedykolwiek byłem. 

Chcesz ją poznać ? 

To czego się nauczyłem jest oczywiste, ale nigdy nie miałem świadomości, że to takie proste. W sumie wiele rzeczy jest oczywistych, ale niejednokrotnie są trudne do zrozumienia i wdrożenia. To o czym za chwilę napiszę odnosi się nie tylko do biznesu, ale być może również do Ciebie i Twojej firmy czy pracy. 

Reguła ODPOWIEDNI KONTENT+ ODPOWIEDNI KONTEKST = WARTOŚĆ

W tym wzorze mamy trzy zmienne: KONTENT, KONTEKST i WARTOŚĆ. W życiu i biznesie chodzi nam o to, aby rezultatem naszych działań była jakaś pewna określona wartość – na przykład rezultat w postaci zarabianych pieniędzy, rezultat w postaci wynegocjowanego kontraktu, rezultat w postaci sprzedanej firmy. 

Dlatego wartość będzie tutaj stała, uznajmy że zawsze chodzi o to by ją po prostu wygenerować.

Teraz KONTENT I KONTEKST. Aby to dobrze zobrazować przyjmijmy, że np. KONTENT to kawa, a KONTEKST to filiżanka. 

Kawa podana w filiżance ma wartość. Teraz zmieńmy kontekst z filiżanki na podłogę. Kawa na podłodze skutkuje ERRORem.  Nadal mamy ten sam kontent, ale w innym kontekście i wartość diametralnie się zmienia. 

Spójrzmy na to szerzej...

Wyobraź sobie dom 200m2 z ogrodem, ładną elewacją, gdzieś na wsi 50km od Krakowa. Jego cena to załóżmy pięćset tysięcy złotych. Ten sam dom (identyczny) z takim samym ogrodem, na takiej samej działce, ale w innym kontekście, przykładowo w okolicach Zakopanego kosztuje milion złotych. 

Mamy ten sam kontent, ale inny kontekst. Tak samo jest z naszą ofertą. Jeśli działamy na jakimś rynku z nasza ofertą i nie ma z tego wartości ( tzn. nie zarabiasz tyle ile powinieneś ) to są dwie opcje: albo masz nieodpowiednią ofertę albo nieodpowiedni rynek. Zauważyłem, że często przedsiębiorcy otwierają swoje firmy w miejscach gdzie potencjał rozwoju jest zerowy. Skupiają się bardziej na tym, że chcą mieć właśnie taki biznes, a nie na tym czy w danym środowisku ktoś takiego biznesu potrzebuje. I tak często widzimy restauracje czy hotele w miejscach gdzie nie ma klientów. Pewnie zauważyliście, że hotele w lokalizacjach poza szlakiem przepływu ludzi muszą się bardziej promować i swoją ofertą przyciągnąć w miejsce mało uczęszczane (kiedy nie możesz zmienić kontekstu musisz zrobić wszystko, by kontent przyciągał klientów, a kiedy zrobiłeś wszystko co mogłeś z kontentem i nadal nie ma rezultatów przyjrzyj się czy możesz zmienić kontekst, czyli rynek na którym działasz) 

Idąc krok dalej…każdy z nas jako ludzi ma swoje unikalne umiejętności lub cechy, które wykorzystuje w wykonywanej pracy. Jeśli umiesz sprzedawać, znasz języki obce, umiesz szybko nawiązywać relacje i pracujesz jako prawnik albo nauczyciel i bardzo mało zarabiasz, to być może wykorzystujesz swój kontent w nieodpowiednim kontekście.  Prosty przykład: być może mając te kompetencje, większą wartość wygenerujesz prowadząc firmę, albo przenosząc się do dużej korporacji, która dane cechy ceni najbardziej. Z drugiej strony jeśli jesteś w odpowiednim miejscu, ale dalej coś idzie nie tak to pomyśl czy z Tobą jest wszystko w porządku. Kiedyś  zauważyłem, że jedna firma szkoleniowa, oferowała szkolenia z rozwoju osobistego za niewielkie pieniądze i nie wiodło im się najlepiej. Problem nie był w tym że, coś było z nimi nie tak. Przekazywali naprawdę dobrą wiedzę i mieli super szkolenia. Problem polegał na tym, że oferowali je studentom dziennym, którzy nie przywykli jeszcze do tego, że za porządną wiedzę trzeba płacić. Prawdopodobnie gdyby tę samą wiedzę zaczęli oferować na płatnych uczelniach prywatnych gdzie ludzie mają świadomość tego, że wiedza kosztuje byłoby zupełnie inaczej. 

Innym przykładem zmiany kontekstu jest wyjazd za granicę do pracy, z resztą bardzo popularny ostatnio. Ludzie często nie chcą zmieniać swoich kompetencji w kraju, z którego pochodzą tylko chcą, aby za to co już umieją płacić im w innym kraju „solidne” pieniądze. I tak się dzieje często, że ludzie z wykształceniem zdobytym w Polsce znajdują pracę, za którą w Polsce otrzymali by 2500 pln, a w UK otrzymują 1300 funtów (już nie wspominając o tym, że odliczając często koszty i rozłąkę z najbliższymi nierzadko nadal nie opłaca się wyjeżdżać) Zdarza się również, ale nie tylko za granicą, że ludzie mają naprawdę niesamowite umiejętności i wiedzę, ale trafiają do pracy lub w środowisko pod wpływem, którego się uwsteczniają i zapominają o swoim potencjale. 

KONTENT i KONTEKST to dwie ważne zmienne, którymi możemy zarządzać i od nich zależy jakie są nasze rezultaty. Nie tylko w biznesie, ale i w życiu. Te dwie zmienne ważne są również w komunikacji z ludźmi. Superkomunikacja polega na komunikowaniu się z kontentem, czyli tym co ktoś mówi i z kontekstem, czyli tym dlaczego on to mówi, ale o tym myślę że zrobię kiedyś oddzielny wpis. 

Jeśli to co napisałem jest dla Ciebie jasne to teraz powiem o kolejnej ważnej rzeczy, nie tylko na drodze rozwoju biznesu, ale również w kontekście naszego życia czy podejmowanej pracy. 

To rzeczą jest PROAKTYWNOŚĆ .

Aby zbudować większy biznes musisz nauczyć się pracować tylko dla siebie i wychodzić z proaktywną inicjatywą, która czasami boli. Proaktywność odróżnia właściciela firmy wielomilionowej od tej, która nie przekracza  miliona rocznie. Można dojść do miliona reagując tylko na to co się dzieje wokół nas. Odbierając telefony, odpisując na maile, chodząc na spotkania, reklamując się w tradycyjnych źródłach pozyskiwania klienta. Jednak, aby dojść do kilku czy kilkunastu milionów musisz nauczyć się „olewać”, czyli asertywnie reagować na napływające szanse, skoncentrować się na swojej strategii i samemu wychodzić z tym co jest korzystne dla Ciebie. Inicjatywa musi stać po Twojej stronie. Musisz być ciągle głodny. Nasze ego będąc na etapie „mi na razie wystarczy” zaczyna sabotować działania, które mają Cię wynieść na wyższy poziom, dlatego cały czas potrzebna jest proaktywność. Można z tego zrobić nawyk i nawet jeśli masz dzień, że nic Ci się nie chce zrób kilka małych rzeczy przybliżających Cie do większego celu…

Amen.

Dziękuje Wam za zaangażowany czas i komentarze zostawione pod tym I innymi wpisami. 

Jeśli chcesz o coś zapytać zapraszam do kontaktu. 

  • Biznes
    jest
    prosty