​Jak wygrać wybory samorządowe?
Rozwój personalny

19-11-2018

Będąc aktywnie zaangażowanym w tym roku w wybory samorządowe postanowiłem napisać artykuł dotyczący wyborów. Zapytacie co to ma wspólnego z biznesem?

Polityka i biznes powinny się wspierać i tak się dzieje na całym świecie. Oficjalnie i nieoficjalnie.

Ale ja dziś do Was nie od tej strony… Więc co wybory samorządowe mają wspólnego z biznesem?

Mają i to bardzo dużo… !

Poruszę ten temat z perspektywy psychologii sprzedaży… Posłużę się tutaj kandydatami na urząd wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Można to oczywiście też opisać w skali kraju w przypadku urzędu prezydenta.

Mechanizmy są te same na każdym szczeblu jedyne co się zmienia to skala.

Więc...

Każdy kandydat, aby wygrać wybory musi mówiąc kolokwialnie: wkupić się w łaski wyborców, czyli po prostu ludzie muszą go kupić. Kampania wyborcza to nic innego jak kampania reklamowa firmy lub produktu. Mechanizmy są te same, ale jeśli teraz masz przed oczami ogromne korporacje, które manipulują w reklamach, stosują sztuczki reklamowe i różnego rodzaju chwyty to wiedz, że w wyborach to wszystko jest demaskowane. W wyborach żadne sztuczki nie przejdą. W kampanii wyborczej potrzebna jest SUPERKOMUNIKACJA, która rządzi się innymi prawami niż zwykła komunikacja z wyborcami lub klientami.

SUPERKOMUNIKACJA ma pięć fundamentalnych praw, które muszą być zachowane od początku do końca. Brak jednego z nich jest przesłanką wyłączająca i degraduje SUPERKOMUNIKACJĘ do poziomu zwykłej komunikacji z otoczeniem. Pierwsze prawo to SZCZEROŚĆ. Musisz być w 100% szczery w przekazie wobec otoczenia. Drugie prawo to POROZUMIENIE, polega na budowaniu relacji i porozumienia, zamiast spierania się o detale. Trzecie prawo to SZACUNEK, polega na pozwalaniu innym decydować w zgodzie z ich własnym sercem, sumieniem i systemem wartości. Czwarte prawo SPÓJNOŚĆ, to bycie transparentnym w podejmowanych przez siebie działaniach. I jest jeszcze ostatnie, o którym zaraz napiszę.

Dziś firmy, aby sprzedać swój produkt próbują wiele różnych form reklamy: ulotki, banery, filmy promujące, sprzedaż bezpośrednia, spoty reklamowe, walka z konkurencją. Metody są przeróżne, podobnie dzieje się w kampaniach wyborczych, a wszystko w jednym celu, aby przekonać do siebie klientów, a w polityce wyborców.

Mnóstwo firm w Polsce jest sto lat za murzynami z marketingiem i pozyskiwaniem klienta i to samo dzieje się wśród kandydatów na urzędy państwowe. Obserwowałem wiele kampanii wyborczych przez ostatnie lata. W każdej przegranej popełniane są te same błędy. Powiem więcej... te same błędy popełniają firmy nieradzące sobie na trudnym rynku.

Więc od czego trzeba zacząć kampanie wyborczą, aby była skuteczna?

Od tego samego od czego zaczynamy kampanię marketingową -  od określenia grupy docelowej.

Jak już określisz grupę docelową wtedy dopasowujesz strategię, nigdy odwrotnie.

Większość firm w Polsce tego nie robi, więc dlaczego mieliby robić to politycy… ?

Najważniejszym powodem jest precyzyjna SUPERKOMUNIKACJA z Twoimi wyborcami. Jeśli jesteś lokalnym przedsiębiorcą, nie reklamujesz się 500 km od domu, bo to nie logiczne. Tak samo jest podczas kampanii wyborczej, więc aspekt demograficzny jest ważny. Tak samo w kampanii mniej interesują Cię osoby poniżej 18 roku życia…

Z osobami powyżej 50 roku życia komunikujesz się zupełnie inaczej, niż z osobami między 18, a 35 rokiem życia, inaczej z kobietami, inaczej z mężczyznami, inaczej z przedsiębiorcami, a inaczej z osobami pracującymi na etatach, inaczej z bezdzietnymi, inaczej z matkami…(więcej na temat określania grupy docelowej możesz znaleźć w tych dwóch wpisach: Jeśli Twoim klientem są wszyscy. Brutalna prawdaWjedź na skuteczny tor pozyskiwania klientów).

Tak samo jak w biznesie, tak w polityce ważne jest określenie grupy docelowej. Kiedy ją precyzyjnie określisz, możesz z łatwością komunikować się z odbiorcą komunikatu i budować to, co dziś w biznesie i polityce jest najważniejsze, czyli piąte prawo SUPERKOMUNIKACJI:

ZAUFANIE…

Bez zaufania firmy sprzedają mało, a politycy przegrywają kampanie.

Zaufanie to komplementarna waluta, którą ludzie płacą Ci za zadbanie o najmniejszy szczegół w sposobie komunikowania się ze światem. Zaufanie nie powstaje z mądrego gadania, nie powstaje przez jakieś magiczne sztuczki, czy manipulacje. Zaufanie jest naturalną reakcją człowieka, gdy komunikat wysyłany od człowieka czy firmy, albo produktu jest transparentny. Zaufanie jest kluczowe w przypadku osób lub klientów, którzy nie są przekonani do nas, naszej firmy lub produktu.

Simon Sinek jeden ze światowej klasy nauczycieli z kwestii zaufania świetnie opowiada skąd bierze się zaufanie i jakie są jego skutki. 


Kiedy masz do wyboru dwie firmy oferujące ten sam produkt, w tej samej cenie, zawsze wybierzesz tą której bardziej ufasz. Powiem więcej - wybierzesz tą, której ufasz pomimo tego, że jej produkty są droższe. Duże brandy są w tym mistrzami i dlatego są duże.  APPLE,  NIKE,  to firmy które wydają rocznie setki miliony złotych, by ich produkty były nie tylko wysokiej jakości, ale by ludzie im ufali. Bez wysokiej jakości również ciężko o zaufanie. Nie tylko w przypadku firm czy produktów, ale również w przypadku polityki. Jeśli pokazujesz niską jakość w komunikacji, to ludzie przenoszą tą niską jakość na pozostałe aspekty Twojego życia. To właśnie ta transparentność i spójność, o której piszę. Jeśli człowiek co innego mówi, a co innego robi, to przestaje być transparenty i zaufanie zanika.

Jeśli jesteś politykiem i chcesz przekonać do siebie niezdecydowanych to musisz się z nimi komunikować w sposób transparentny. Wszystko co robisz, piszesz, mówisz musi być świadectwem potwierdzającym, że jesteś właściwą osobą. Wysoka kultura osobista, sposób komunikowania się z otoczeniem, muszą być na najwyższym poziomie. Bez względu na to czy ludzie Cię już znają, czy dopiero poznają.  Grupa osób niezdecydowanych oraz ta, która Cię popiera decyduje o wyniku wyborczym. Grupa przeciwników to nie Twój target w kampanii, ale nie można ich ignorować, gdyż sposób komunikacji z nimi również pracuje na Twoją transparentność. Jeśli jesteś miły dla zwolenników, a jesteś przysłowiowym chamem dla przeciwników to sygnał, który wypuszczasz jest nietransparentny i zaufanie wśród niezdecydowanych, a nawet wśród Twoich zwolenników zanika. Wysoka kultura osobista to podstawa każdej osoby publicznej. Oczywiście każdy jest tylko człowiekiem i daje się ponieść emocjom, ale pytanie brzmi jak potrafisz się zachować nawet jak popełnisz gafę... Zaufanie wzbudza transparentność, bycie sobą, umiejętność przyznania się do błędu, dystans do siebie, dystans do życia i innych. To te elementy, które znacznie wpływają na zaufanie, a zaufaniem płacą Ci wyborcy podczas decyzji przy urnach wyborczych. 

Ostatni wygrani w wyborach rządowych dobrze wiedzieli co znaczy dobrze określić grupę docelową i w jaki sposób się z nimi komunikować. To właśnie wynikiem tej analizy jest Program 500+. Dlaczego partia rządząca nie zaoferowała podniesienia wynagrodzeń pracownikom budżetowym tylko skupiła się na 500+, albo dlaczego nie naciskała na likwidację składek ZUS dla przedsiębiorców, tylko ich najważniejszym hasłem było 500+...? Po prostu wiedzieli kogo ściągną do urn najliczniej i to się sprawdziło. To był strzał w 10…(Pominę już fakt obsługi powyborczej, bo nie mnie ją teraz oceniać. Ocenią to ludzie podczas kolejnych wyborów. )

I tutaj dochodzimy do kolejnego elementu kampanii wyborczej, czyli do momentu, w którym już co najmniej raz dostałeś kredyt zaufania od wyborców.  Pracując na rzecz ludzi podczas kadencji musisz być również transparenty, bo o zaufaniu nie decyduje miesiąc przed wyborami i zaawansowana kampania wyborcza. Jeśli  pięć lat Twojej pracy nie obroni się samo, nie ważne jak bardzo zintensyfikowaną kampanie przeprowadzisz, ludzi Ci nie zaufają.  Jeśli przez całą kadencję o to nie dbałeś, to próba robienia tego przed wyborami może zostać odebrana przez społeczność w sposób niesprzyjający Twojej transparentności. I zaufania nie dostaniesz…

Kiedy nasza grupa docelowa jest dokładnie opisana wybieramy sposób komunikowania się z nią.

Ulotki, banery, filmy, Social Media, bezpośrednie próby przekonywania czy próby atakowania przeciwników to najbardziej znane kanały i sposoby  do komunikowani się z wyborcami…

I tak po kolei…

W zależności do kogo chcesz dotrzeć wybierasz kanał komunikacji i sposób komunikowania się…

Ulotki i banery są dla wzrokowców, zazwyczaj dla osób starszych, które nie korzystają z dobrodziejstwa Internetu. Powinny one być skonstruowane tak, aby budzić zaufanie wśród przede wszystkim osób starszych. Osoby te kierują się zdecydowanie innymi priorytetami przy wyborze kandydata. Rzadko przekonują ich obietnice wyborcze i treść ulotki, za to większy wpływ ma tutaj „ocenienie” kandydata: jak wygląda, jak się wypowiada, czy się uśmiecha  i czy z kulturą odnosi się do wszystkich. Najczęściej oceniają człowieka, a nie jego program. Ludzie starsi już wszystko słyszeli od kandydatów podczas wcześniejszych wyborów, dziś oceniają człowieka, a nie to co gada.

Filmy to kanał do komunikowania się z osobami w każdym wieku, tam liczy się wszystko. To  jak się wypowiadasz, co wypowiadasz, jak wyglądasz, w jaki sposób odnosisz się do ludzi i jak traktujesz innych. Film jest również świetnych sposobem zaprezentowania swojego programu wyborczego oraz dobrym sposobem na zbicie obiekcji wyborców, czy rozwianie ich wątpliwości. Jest pewną kontrolowaną formą bliższego kontaktu z ludźmi, więc ma dużą moc sprawczą.

Bezpośrednie próby przekonywania działają bardziej na osoby nie mające własnego zdania i kierujące się w życiu autorytetem zewnętrznym. Człowiek, który myśli samodzielnie reaguje na próby bezpośredniego przekonywania bardzo przekornie w stylu: „co Ty mi będziesz mówił co ja mam robić”, nawet jeśli Ci tego nie powie bezpośrednio…  Ta forma komunikowania się jest zdradliwa, gdyż nie wiemy tak naprawdę co kto pomyśli…

I dlatego, że stosowanie jej może zadziałać odwrotnie większość z polityków już jej nie stosuje. Natomiast jeśli już chcesz ją stosować tak, aby była skuteczna i jeśli pozostajesz w tym transparentny i spójny to powinieneś używać komunikatu w konstrukcji …”doceniam Cię,wiem że mądrze wybierzesz” - bez narzucania kierunku oddania głosu. Ponieważ osoba słysząca taki komunikat zazwyczaj zna już preferencję osoby chcącej nas do czegoś przekonać i podświadomie wie na kogo miałby zagłosować. Docenienie i komunikat nienarzucający zdania wywoła u osoby mającej wątpliwości sympatię do nadawcy komunikatu i zwiększy prawdopodobieństwo oddania właściwego głosu. Oczywiście tutaj musi być również zachowane pięć praw SUPERKOMUNIKACJI.

Dobierając strategię naprawdę warto popatrzyć nie tylko na wyborców, ale również na siebie jako kandydata.

Kim jestem, jakie mam wartości, z czego ludzie mnie znają, jak oceniają i osadzać te wartości w odpowiednim kontekście. Odpowiedni kontent w odpowiednim kontekście staje się transparentny i daje wartość (Reguła, która zmienia wszystko). 

Nie powinieneś komunikować się z wyborcami w sposób, który nie jest w „Twoim stylu”, ponieważ wyborcy szybko wyczują działanie tylko na korzyść wyborów, a nie na prawdziwe budowanie silnego fundamentu zaufania.

Social Media i próby atakowania przeciwników.

Social Media takie jak Instagram, Facebook, Twitter  czy LinkedIN. To miejsca, które znakomicie można wykorzystać do budowania transparentnego wizerunku. Oczywiście jest to też miejsce gdzie można go szybko stracić, jeśli będziesz stosować takie zagrania, które w społecznym odczuciu są odbierane jako nachalne, obraźliwe, nieodpowiedzialne, czy wręcz obrzydliwe.  Użytkownikami Social Mediów są zazwyczaj osoby młode, mające już wyrobione zdanie na wiele tematów. Promując się przykładowo przy użyciu Facebooka musisz zakładać, że po drugiej stronie są inteligentni ludzie, którzy samodzielnie oceniają rzeczywistość. Wszelkiego rodzaju hejty, obrażanie przeciwników,  apele, próby zastraszania czy jakakolwiek inna negatywna forma komunikacji zostanie błyskawicznie wychwycona przez użytkowników i oceniona na Twoją niekorzyść… a internauci nie wybaczają hejtu i obrażania innych… Jeśli po drugiej stronie ekranu są osoby niezdecydowane, to w  zdecydowanej większość będą one „stać po stronie” ofiary hejtu,  a nie napastnika.  Dlatego hejt w Internecie, próby obrażania przeciwnika lub kompromitowania go działają raczej na jego korzyść. Tutaj również istotne jest, kto  zachowuje się niestosownie, bo nie musi to być kandydat, ale również osoby działające w jego najbliższym środowisku. Internauci podpinają osoby bliskie kandydatowi do niego samego. Dlatego jeśli chcesz w Internecie zachować twarz, również Twoje środowisko musi zachowywać się w kulturą. Bardzo często kandydaci przegrywają wybory nie przez swoje działania, a przez działania swojego  środowiska. Oczywiście jest to trudne do kontrolowania, ale warto mieć na uwadze, że może to mieć istotny wpływ na wynik wyborów. Ludzie nawet jeśli kandydat im odpowiada, ale otacza się nieodpowiednimi ludźmi nie oddadzą na niego głosu, bo nie chcą mieć do czynienia ze środowiskiem, które go reprezentuje.

Najtrudniej przekonać do siebie ludzi, ale jak już to zrobisz i dostaniesz kredyt zaufania pamiętaj, że Twoja kampania trwa nawal i ludzie ocenią Cie przy kolejnych wyborach przez pryzmat nie tylko kampanii, ale przede wszystkim, czy Twoja transparentność obroniła się przez okres całej kadencji. Kampanie wyborcza to nic innego jak kampania marketingowa. Jeśli zadbasz o wszystkie elementy dostaniesz od ludzi kredyt zaufania… a w Twoich rękach pozostanie jak dobrze  wykorzystasz to zaufanie, którym obdarzą Cie wyborcy.

Wyniki kampanii  wyborczych to nie przypadek. Na rezultat wpływ ma wiele czynników i zadbanie o wiele aspektów. Jeśli wiesz co masz robić sukces masz murowany. Tak jak w biznesie, tak jak w życiu istnieją gotowe recepty na rezultat czy sukces, bo ktoś tą drogę już przeszedł i dzieli się nią z innymi…. i nawet jeśli teraz ktoś powie, że to brednie bo gdyby tak było to każdy osiągałby sukcesy to powiem Wam, że w Internecie znajdziesz przepis na pyszną szarlotkę i pomimo tego że większość ludzi lubi szarlotkę to nie każdy piecze ją sam i nie każdy z tego przepisu korzysta. (Sukces niejedno ma imię).

Przepisy na sukces też istnieją tylko trzeba je wdrożyć w życie… krok po kroku, aż do celu.

Dziękuje, że doczytałeś do końca. 

Powiązane artykuły:
  • Biznes
    jest
    prosty